Film. Dlaczego życie nie może ułożyć się jak scenariusz filmu? Odpowiedź jest prosta : po co by nam wtedy były kina i teatry? Lecz ja dalej upieram się nad tym, żeby choć jedna przyjemna rzecz wydarzyła się tak, jakby wyszła spod pióra genialnego pisarza. Chociażby te nasze życiowe dramaty : czy nie mogą być pełne wrażeń? Można by wtedy opowiadać wnukom i dzieciom… Albo miłość! Pełna emocji, pasji, namiętności. Dlaczego nie? Przecież to piękne uczucie.
Jeśli dzieje się nam krzywda, to z rozmachem. Jeśli odwiedzi nas radość, to ekscytująca. Bo czym są przeżycia bez odpowiedniej oprawki z desek pobliskiego teatru i naklejki z napisem ” AKCJA! „? Ludzie- te pokrętne stwory nigdy nie zrozumieją na przykład zdrady, jeśli nie porównasz jej do tej ze słynnego i cukierkowego romansidła. Nigdy nie pojmą strachu podczas napadu, jeśli nie powiesz, że było jak na 5579 kadrze w ogólnodostępnym serialu telewizyjnym.
Na szczęście, po co nam ich opinia
?!